Text size: A-A+

Z Erasmusem na Cyprze

W październiku spełniło się nasze marzenie – dwa tygodnie na słonecznym Cyprze w ramach programu Erasmus+! Brzmi świetnie? Bo takie właśnie było! Uczyłyśmy się w Bayswater School w Limassol, gdzie od pierwszego dnia czułyśmy się jak wśród dobrych znajomych. Panowała cudowna, przyjazna atmosfera – mnóstwo ludzi z całej Europy, rozmowy po angielsku (czasem z pomocą gestów ) no i oczywiście dużo śmiechu. Każda z nas trafiła do grupy dopasowanej do swojego poziomu, więc nauka szła gładko, większość dni w szkole spędzałyśmy na doskonaleniu rozmów w języku angielskim . A w piątki – testy! Ale spokojnie, zaliczyłyśmy bez problemu. Szkoła dbała nie tylko o nasz angielski, ale i o dobre wspomnienia – organizowała wycieczki po okolicy i „Speaking club” w uroczej kawiarence przy marinie. Wyobraźcie sobie: zachód słońca, kawa z pianką i rozmowy po angielsku z ludźmi z Włoch, Czech, Niemiec czy nawet z Kolumbii. Cudo! Po zajęciach ruszałyśmy w teren, bo Cypr to prawdziwy raj na ziemi! Zwiedziłyśmy Lefkarę, miasteczko jak z pocztówki, znane z koronek i srebra. Podobno sam Leonardo da Vinci kupił tu obrus do katedry w Mediolanie – więc trochę jakbyśmy chodziły jego śladami. Była też Nikozja – jedyna podzielona stolica świata. Wystarczy kilka minut spaceru i przenosisz się z klimatu bizantyjskich kościołów do orientalnych meczetów. Niesamowite doświadczenie! A potem przyszedł czas na totalne „wow”: Półwysep Akamas, Łaźnie Afrodyty, Żółwia Plaża, jaskinie morskie, rejs na Błękitną Lagunę… Woda tak turkusowa, że aż trudno uwierzyć, że to nie filtr z Instagrama. Do tego Skała Afrodyty, Ayia Napa i Most Miłości w Cape Greco – każdy zakątek wyglądał jak z pocztówki. Nie sposób też nie wspomnieć o… kotach! 🐈‍⬛🐈 Są dosłownie wszędzie – na ulicach, w kawiarniach, przy plażach i w świątyniach. Czasem to one decydowały, gdzie usiądziemy na kawę (bo oczywiście zajmowały najlepsze miejsca 🙂. Te cypryjskie futrzaki mają w sobie tyle uroku, że trudno było nie zrobić im tysiąca zdjęć. To były dwa tygodnie pełne nauki, śmiechu, słońca i kociego towarzystwa . Wróciłyśmy z opalenizną, głowami pełnymi pomysłów i sercami pełnymi wspomnień obejrzanych miejsc i poznanych ludzi. I wiecie co? Ten wyjazd pokazał nam, jak ważna jest nauka języków obcych – zwłaszcza angielskiego. Dzięki niemu mogłyśmy swobodnie rozmawiać, poznawać ludzi z różnych krajów i naprawdę poczuć, że świat stoi przed nami otworem. Drodzy uczniowie! Każde nowe słowo, którego się nauczycie, może kiedyś otworzyć Wam drzwi do przygody życia. Dlatego warto się uczyć, warto być ciekawym świata – bo dzięki temu można przeżyć coś niesamowitego! Ewa Marciniak, Magdalena Szydłowska I Małgorzata Ziółkowska

Autor

Tłumacz:

Wirtualna Gazetka Szkolna

Loading...
Tłumacz »